PERFECTIONISM: CURSE OR ADVANTAGE?

Perfekcjonizm to postawa człowieka, która stawia dokładność wykonywanych czynności na najwyższym miejscu. Nadmierny perfekcjonizm niestety uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Wszystko musi być dopracowane w 100%. Jeżeli nie jest, cała praca idzie na marne. Znając z autopsji ten problem, zaczynam zastanawiać się czy jest to zaleta, czy przekleństwo. Perfekcjonista to z reguły osoba ułożona, wykonująca wszelkie czynności bardzo precyzyjnie, ale jest oczywiście ambitna. Takie nastawienie pozwala dążyć do samorozwoju, a tym samym do rozwijania swoich pasji i zainteresowań. Gdy wyjeżdżam gdzieś dalej poza swój mały kącik domowy, tworzę plan, który jasno obrazuje co zwiedzę i kiedy, więc potrafię wtedy dokonać dobrej organizacji własnych koncepcji. Każdy szczegół decyduje o efekcie końcowym.

ANXIETY

"Od miesiąca mam nieustanne napady silnego, wewnętrznego niepokoju, lęku. Kilka, a teraz nawet kilkanaście razy dziennie odczuwany jako silny ciężar w okolicach klatki piersiowej. Te napady zazwyczaj łączą się z czymś - ale kompletnie irracjonalnym. Jak to, że bliską osobę zamordują w lesie, że jestem nosicielem groźnego wirusa, że wszyscy się ode mnie odwrócą, że jestem patologicznie oszukiwany... Towarzyszą temu uporczywe czarne wizje - wyobrażam sobie najgorsze scenariusze. Orientuję się, że zatracam się w tych wizjach dopiero jak bardzo mocno przytłaczają mnie emocje z tym związane. 
Najgorsze jest to, że ten lęk całkowicie mnie rozbija. Mam problemy z koncentracją, dopóki się nie uspokoję (a coraz trudniej jest mi to zrobić...) trudno mi wykonywać codzienne czynności. Zawsze ma się czasami jakieś obawy, człowiek czegoś się boi, zestresuje się itp. Ale pierwszy raz w życiu czuję, że tracę nad tym kontrolę. Pomimo tego, że chcę być szczęśliwy i cieszyć się każdą chwilą jak wcześniej, nie mogę się opanować, co chwila się denerwuję i odczuwam niepokój..." 

Taką wypowiedź przeczytałam na forum, gdzie tematem są zaburzenia o podłożu psychicznym. Zaburzenia lękowe mogą w zasadzie spotkać każdego z nas. Przyznam, że miałam kiedyś coś w stylu nerwicy natręctw. Musiałam sprawdzać czy, aby na pewno zamknęłam drzwi lub czy zrobiłam wszystko, co miałam w planach. Inaczej, gdy tego nie zrobiłam, panikowałam. Nie zawsze jest to jednak objaw choroby. Dla większości ludzi temat lęków może być obcy. Kiedy ktoś się otwiera i mówi o swoich problemach, druga osoba wyłącza się z rozmowy, bo nie rozumie i nie chce zrozumieć. Takim osobom trzeba pomagać, a nie uważać je za zupełnie obcą część społeczeństwa.
Jak się czuje człowiek, który boi się lęków? Wszystko, co dzieje się poza domem uważa za zagrożenie. Będąc w centrum handlowym czy w restauracji widzi same przewidywalne zdarzenia, które mogłyby zaistnieć i zburzyć całą harmonię spokoju. Ukrywają to pod maską pozornie szczęśliwej osoby, a gdy są w swoim zakątku, nie mogą ruszyć się gdziekolwiek indziej, bo to zjada ich od środka. Dorośli cierpiący na uogólnione zaburzenia lękowe często niepokoją się codziennymi sprawami. Przesadnie starają się zapewnić sobie i innym bezpieczeństwo. Dzieci natomiast z zaburzeniami lękowymi często obawiają się czy mają siłę poradzić sobie w różnych dziedzinach życia.
Wszystko to, co opisałam, dotyka też mnie. Nie jestem ideałem, który ma wszystko gdzieś. Jestem kompletnie przeciwieństwem tego. Tak, przejmuję się błahostkami. Każde wyjście z domu to szansa nieszczęścia na zniszczenie całego dnia, tygodnia, miesiąca. Lęki spotykają mnie już o wiele rzadziej, lecz istniały takie momenty, gdy to one nade mną rządziły.

Podstawą do stworzenia tego wpisu był film Kat Napiorkowskiej

ORGANIZATION IN 2017 YEAR

Nowy rok. Może szansa na zmiany? Jakieś postanowienia noworoczne? Zostawić za sobą zmartwienia i wszelkie smutki, i zająć się tym, co naprawdę ważne. 2016 rok był... zmienny? Trudno mi określić. Zakończyłam naukę w gimnazjum, by kontynuować ją dalej już w liceum. Spotkałam cudowne osoby, które dały mi do zrozumienia, że warto otaczać się przyjaciółmi. Szczerze, wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Myślałam, że zawieranie jakichkolwiek znajomości jest bez sensu, ale przecież one w końcu kształtują życie i ludzi. Miałam kilka upadków, ale ciągle się podnosiłam, aby pokazać, że nie dam się. Lipiec i sierpień to dwa wspaniałe miesiące. Co kilka tygodni pojawiałam się w stolicy, która daje wiele możliwości. To piękne miasto i niejednokrotnie wspominałam, że chciałabym tam w przyszłości zamieszkać. Weszłam w tryb dorosłości, a raczej wejścia do dorosłego życia. Uczę się żyć. Przygotowywać się do życia. 

DIY: gold reindeer & gift tags

Już dziś  mamy Wigilię. Wszyscy zasiądziemy do stołów i spróbujemy pysznych potraw. W ten jeden dzień w roku panuje niesamowita atmosfera świąt i to nie tylko komercyjnych. Nie chciałam zostawić Was bez żadnego wpisu świątecznego, więc przygotowałam łatwe i szybkie DIY, które może być małym prezentem lub może go ozdobić. Wiadomo, że kolor czerwony najbardziej kojarzy się ze świętami. W tym roku postawiłam na złoto. Złoty renifer jest bardzo łatwy do zrobienia. Wystarczy ozdobna tektura, szablon renifera, złoty papier brokatowy, klej i nożyczki. Wygląda estetycznie i wspaniale dopasuje się do świątecznego wystroju.