ANIMAL KOREAN MASKS

Azjatycka pielęgnacja skóry twarzy to 10 etapów, które gwarantują cerze zachowanie równowagi i młodego wyglądu. Rozpoczynamy od dokładnego demakijażu wykonanego naturalnymi olejami. Potem skóra powinna zostać oczyszczona produktem wodnym (żel, pianka). Następny krok to złuszczanie martwego naskórka poprzez zastosowanie peelingu. Po złuszczeniu należy stonizować skórę i przywrócić jej odpowiednie pH (toner) a potem zaaplikować esencję i serum. Następny etap to użycie maseczki w płachcie, zadbanie o skórę wokół oczu i nawilżenie całej twarzy kremem. Na tak wypielęgnowaną skórę można nałożyć ochronny filtr przeciwsłoneczny.
Wydaje się to bardzo skomplikowane, ale wiele osób poleca taką odmianę pielęgnacji. Postanowiłam, że wciągnę się w temat koreańskiej pielęgnacji i przetestuję maseczki w płachcie, które są bardzo chwalone. Czy dały radę z moją trądzikową i dość suchą skórą? 

OBIETNICA PRODUCENTA: Innowacyjny design nowych masek w płacie zachęca do zabawy podczas codziennej rutyny pielęgnacyjnej. ZŁY KOT to maska silnie kojąca i nawilżająca. Zawiera dużą dawkę wyciągu z aloesu i drzewa herbacianego. 
Idealne rozwiązanie dla osób borykających się z niedoskonałościami na twarzy, błyskawicznie łagodzi podrażnienia. Wyciąg z winogron spowalnia procesy starzenia. Ekstrakt z kwiatu lotosu nawilża i przyspiesza gojenie. Delikatny, zielono-kwiatowy zapach działa odprężająco. Produkt wolny od parabenów, pochodnych formaldehydu i ftalanów.

MOJA OPINIA: Maska rzeczywiście mocno nawilża. Świetnie pachnie. Po zdjęciu i rozsmarowaniu  jej resztek przez długi czas czułam, że moja skóra była odprężona. Śmiało mogę powiedzieć, że ta maska działa.
OBIETNICA PRODUCENTA: Innowacyjny design nowych masek w płacie zachęca do zabawy podczas codziennej rutyny pielęgnacyjnej. Zawarty w masce hydrolat z zielonej herbaty to silny antyoksydant, niweluje stres oksydacyjny, działa łagodząco, przeciwzapalnie i przeciwzmarszczkowo. Pantenol zmniejsza utratę wody, skutecznie nawilża, znacząco poprawia barierę lipidową naskórka. Madekasozyd posiada silne właściwości przeciwzapalne oraz łagodzące podrażnienia. Pobudza fibroblasty do produkcji włókien kolagenowych i elastynowych umożliwiając szybszą regenerację uszkodzonej skóry. Maska zmniejsza widoczność porów, poprawia sprężystość, nawilża, wygładza i regeneruje.

MOJA OPINIA: 
Ta maska również zadziałała na moją cerę nawilżająco, jednak nie wiem czy rzeczywiście złagodziła podrażnienia. Na pewno ją oczyściła, ale myślę, że na krótko. Nie czułam jednak aż takiego mocnego ściągnięcia i napięcia się skóry, co przy takich maskach występuje u mnie najczęściej.

Podsumowując, maski w płachcie to coś naprawdę niesamowitego. Myślę, że kiedyś bardziej wciągnę się w temat koreańskiej pielęgnacji i dam Wam znać jak mi poszło.

21 comments:

  1. muszę w końcu przetestować te maseczki :)
    https://karik-karik.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Testowałam pierwszą maseczkę i też się polubiliśmy :)
    Niestety jedna taka maska kosztuje kilkanaście złotych, a jak na jednorazowe użycie-mam wrażenie, że to trochę sporo :(

    MÓJ BLOG-ZAPRASZAM

    ReplyDelete
  3. Nie zauważyłam żeby cokolwiek robiły na mojej buzi a szkoda bo nie są takie tanie jak na maseczki :/

    OLIVKV.BLOGSPOT.COM-KLIK

    ReplyDelete
  4. Fantastic post!
    Kisses :)
    Soslu Badem by Dilek

    ReplyDelete
  5. Muszę w końcu wypróbować te maseczki!

    ReplyDelete
  6. Ja na swoje czekam i jestem bardzo ciekawa efektów ! :)
    pozdrawiam i zapraszam
    http://ehyrinn.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Muszę je kiedyś wypróbować! Niestety są dość drogie, bo za taką cenę można kupić kilka innych. Jednak muszę przetestować, żeby dowiedzieć się jak działają na mnie.
    nataliusz.pl

    ReplyDelete
  8. To chyba najwyższy czas na przetestowanie tych masek!

    - mój blog -

    ReplyDelete
  9. Zabieram się od dawna do ich przetestowania ale chyba w końcu się za to wezmę bo widać, że warto :)

    ReplyDelete
  10. wiele razy słyszałam o tych maskach i kilka razy widziałam je w drogeriach, ale bałam się kupić. Teraz chyba się na nie skuszę! :)

    ab-photographs.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. Sam wygląd tych maseczek jest świetny! :)

    Mój blog

    ReplyDelete
  12. Ostatnio zastanawialam sie nad kupnem takich maseczek, chyba musze je kupic!

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /

    ReplyDelete
  13. Chciałabym je kiedyś przetestować :D

    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Te maski są zdecydowanie zabawne :)


    Zapraszam do mnie na nowy post, a w nim relacja
    z wakacji w Norwegii.
    Pozdrawiam!
    MÓJ BLOG - KLIK

    ReplyDelete
  15. Ja na razie próbowałam tylko japońskiej maseczki, ale zawsze czaję się na te koreańskie!

    www.fattiechips.blogspot.com

    ReplyDelete
  16. Te maseczki super wyglądają. Zdecydowałabym się na pierwszą. Musze kupić bo dużo o nich słyszałam, a jeszcze nie używałam :D Jak zawsze świetnie dopracowany post.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    ReplyDelete
  17. Te maski są tak urokliwe! Muszę je koniecznie osobiście wypróbować, bo tyle się o nich słyszy!:)
    Pozdrawiam,
    aguuuszka.blogspot.com-Mój blog!☼

    ReplyDelete
  18. Jak dla mnie to za dużo tych etapów dlatego ja stosuję jakieś pięć ;) Maski przeurocze :)

    ReplyDelete