Accept yourself

Ile razy, kiedy patrzysz na siebie w lustrze padają słowa "ty grubasie"? "nienawidzę się"? "idiotka"? "jak ja wyglądam?" Ile razy mówisz, że chciałabyś być jak ta dziewczyna z gazety, z top modelu...? Wmawiasz sobie, że gdybyś była inna, byłabyś szczęśliwa...
Ale nie. Szczęście nie wynika z tego jak wyglądasz. Szczęście nie pochodzi z zewnątrz - ono pochodzi z serca.
Żeby być szczęśliwym wcale nie trzeba mieć figury supermodelki. Wystarczy szanować siebie.
Jednak dziewczyny uważają, że kiedy będą chude, będą szczęśliwsze.
Wydaje się, że osoby chude są szczęśliwe i nie mają żadnych kompleksów. Dlatego coraz więcej osób dąży do tego, by takim zostać. Kierują się tym że chudość sprawi, że ich życie będzie lepsze i bardziej radosne. Myślą, że kiedy staną się chude, wszystko będzie lepsze, dlatego za wszelką cenę do tego dążą. Zaczynają się odchudzać, mniej jeść, a potem nie potrafią przestać... Tak rodzi się anoreksja.
 

Anoreksja... najgorsza choroba psychiczna. Osoby chorujące na to, stając przed lustrem widzą się jako otyli, a w rzeczywistości są kościści. Myślą "tylko jeszcze kilka kilogramów i będzie w porządku". Taki tok myślenia nie jest przyzwoity. Waga spada w dół, ale to wcale nie pomaga, nie czyni ich szczęśliwymi. Coraz bardziej się nienawidzą, niszczą swoje ciało by wyglądać tak jak chcą - czyli kościste ramiona, wystające żebra i nogi jak patyki. Dotarły do celu, i co? Nie są szczęśliwe. Nie potrafią przestać, nie znają umiaru odchudzania się i wreszcie uzależniają się. Tak jak można uzależnić się od narkotyków, papierosów, alkoholu, to tak można uzależnić się również od odchudzania. 
Tego chciałaś? Nie?
Przekonałaś się, że żeby być szczęśliwym nie trzeba być szczupłym i chudym jak patyk.

Owszem, można TROCHĘ schudnąć, ale musimy pamiętać, żeby nie przekroczyć granicy odchudzania. Głodówki, liczniki kalorii- to głupoty. Musimy siebie polubić, polubić swoje ciało. Nasze ciało jest taką jakby naszą świątynią. Powinniśmy go uszanować. 
♥ POKOCHAJ SIEBIE I SWOJE CIAŁO ♥

 

 

3 comments:

  1. Dokładnie :) Taka waga by mi się przydała :)
    http://kobietazmarzeniami.blogspot.com/ zapraszam :)

    ReplyDelete
  2. Ostatnio dużo myślałam o tym i powiem Ci, że ja nadal do końca nie zaakceptowałam siebie i staram się zmienić i siebie i akceptacje.

    Obserwuje i zapraszam
    http://aleeksandrablog.blogspot.de/

    ReplyDelete
  3. Do niedawna chciałam schudnąć, chociaż troszkę. Niestety nie potrafię. Za dużo jem. Pomimo to niektórzy mi mówią, że ładnie wyglądam, blablabla. Jednak od jakiegoś czasu zaczęłam akceptować jako, tako swoje ciało i powtarzać sobie, że "jestem jaka jestem". Jakoś nie spieszy mi się do zmian w swoim wyglądzie.
    :)

    ReplyDelete